Autor

PIOTR

Jestem psychologiem, trenerem efektywności osobistej, mówcą motywacyjnym, założycielem i dyrektorem zarządzającym firmy szkoleniowej Business Partners (www.trainyou.pl).

Szkolenia z umiejętności psychospołecznych, w tym motywacji i zarządzania emocjami prowadzę od roku 2004.

W trakcie kilkunastu lat pracy z ludźmi zaobserwowałem pewną bardzo pozytywną prawidłowość: każdy, absolutnie każdy człowiek ma w sobie duszę wojownika. Każdy pragnie powstać i żyć dalej, niekiedy potrzebuje jedynie światełka w tunelu, które wleje w jego duszę motywację do działania. A kto inny może być dla nas lepszym wzorem do naśladowania, jeśli nie druga osoba, doświadczona przez życie w podobny sposób? Czerpanie inspiracji z historii ludzi znanych, jak Steve Jobs, Sylwester Stallone, Anthony Robbins, Nick Vujicic czy wielu innych, to jedno. Jednak to co naprawdę zainspirowało mnie i dało napęd do stworzenia Niezatapialnych, to historie zwykłych ludzi, ludzi jak Ty i ja, którzy w cichości swojego życia, niezauważeni, poza światłami reflektorów, codziennie, często samotnie prowadzą swoją walkę. I wygrywają ją, wbrew wszystkim i wszystkiemu.

Jakiś czas temu, rok po przeprowadzonym przeze mnie szkoleniu z zarządzania motywacją, jeden z uczestników napisał do mnie następujące zdanie: „Piotr, twoje szkolenie uratowało mi życie. To był dla mnie taki rok, że gdyby nie techniki, które pokazałeś, skończyłbym ze sobą”. To był naprawdę mocny przekaz. Uświadomiłem sobie, jak ogromną wartość ma cała ta wiedza, którą na tej stronie chciałbym się z Tobą podzielić.

Prywatnie – po blisko 5 latach pracy dla korporacji w Warszawie, z dnia na dzień podjąłem decyzję by przeprowadzić się w góry i zamieszkać na wzgórzu w małym, blisko stuletnim domku z bali. Odrestaurowałem go i uczyniłem z niego bajkową chatkę na miarę marzeń niepoprawnego romantyka.

Mały domek z bali spłonął. Wraz z domkiem uleciała z dymem część marzeń, za to w ich miejsce zmaterializowały się inne.

Kiedy dzień po pożarze moja rodzina z niekłamaną troską patrzyła na mój uśmiech i energię, z jaką zabrałem się za planowanie tego jak będzie wyglądał mój nowy dom, i pochylając się nade mną pytała tonem, jakim przemawia się do szaleńca przed założeniem mu kaftana: „ale to jeszcze do ciebie nie dotarło?” – podjąłem decyzję, że kiedyś podzielę się z innymi ludźmi swoją strategią. Strategią jak sprawić, aby zachodząca w Twoim życiu zmiana DOTARŁA DO CIEBIE OD RAZU i zamiast rzucać cię w odmęt rozpaczy, odpaliła w Tobie napęd turbo.

Pomimo tego, że w chwili pożaru stałem na granicy bankructwa, półtora roku później zamieszkałem w nowym domu, dokładnie takim, jaki sobie wymarzyłem.

 

 

%d blogerów lubi to:
search previous next tag category expand menu location phone mail time cart zoom edit close